Obserwatorzy

wtorek, 23 czerwca 2026

dudkowanie............................

 O dudku pisałam kilka lat temu w vitaliowym pamiętniku. Wówczas przez całe lato oglądałam tego przystojniaka. Niestety, w następnych sezonach już się nie pojawił, a może i był gdzieś w pobliżu, ale ja go nie widziałam. 

Wczoraj mąż przyniósł wiadomość, że widział  dwa młode dudki na drucie elektrycznym. Jak mnie zawołał do oglądania, to już ich nie było. Szczerze wątpiłam, czy je widział i wydawało mi się, że je pomylił z młodymi gołębiami, które siadają właśnie w tym miejscu na drucie.

A jednak. 

Siedziałam na tarasie, piłam kawę i gapiłam się bezmyślnie przed siebie. Najpierw zobaczyłam trzy kury bażancie, młode, z tegorocznego wylęgu, a potem te dwa kilofki. Bo taki dudek, jak jest w pozycji dziobiącej, to wygląda z daleka jak górniczy kilof. Czubek ma złożony . (Zdjęcie z netu).



I tak się gapiłam na te dudki przez pół dnia. Potem musiałam udać się do garów, więc zaprzestałam obserwacji. Ale ptaszyny dalej sobie chodziły po naszym sadku. Pewnie mogłabym zobaczyć je wcześniej, gdybym puszczała, że są.  Pewnie od kwietnia (bo wtedy przylatują) lornetkowałabym z zapałem godnym większej sprawy.😍Nie zwracałam uwagi na ptaki w ogrodzie.



Jutro wracają nasze "chińczyki", więc przygotowałam  galaretkę wieloowocową z truskawkami, jutro upiekę jakiś kawał mięcha na obiad, rano "pchnie się" małżonka po zakupy uzupełniające, bo na tę chwilę  w lodówce tylko te galaretki i kawałek pasztetu, no i światło. Tak się "wyszeptaliśmy" z zapasów, bo małżonek znalazł sobie zajęcie - przebudowuje, a właściwie zabudowuje nasz tarasik przed wejsciem do domu.

Jutro pewnie spędzę cały ranek na flightradarze. Ale jak już się doczekam, to może jakieś fotki pokażą.😍

Do następnego.

4 komentarze:

  1. Nigdy nie widziałam dudka na żywo. Ale od dziecka fascynowały mnie te ptaki, zaraz po głuszcu i jeszcze jednym,.którego nazwy już nie pamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dudki w ogrodzie! Tylko zazdrościć!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dudki dyskami, ale jak tam.chińczyki 😉? Pisz Maniu.

    OdpowiedzUsuń