Napisałam pół posta, ale się zawiesiłam na zdjęciach. Schował mi się pasek narzędzi i nie wiedziałam, jak go przywrócić. To, co napisałam - wykasowałam. Druga próba.
- W ramach wprawek wstawiłam zdjęcia swoich grudników, które zakwitły w listopadzie i teraz już przekwitają.
Pasek się znowu schował, a ja na razie się poddaję. Muszę się skonsultować z jednym z synków.
Do następnej próby..............................


Piękne grudniki. Wpis też niczego sobie;))
OdpowiedzUsuńBo grudniki teraz takie zakręcone :) zamiast kwitnąć w grudniu robią co chcą .To ja Sarunia z vitalii .Nie umiem się zalogować i na razie jestem anonimowa.
OdpowiedzUsuńNie zawracaj sobie głowy tym logowaniem. Możesz przecież się "podpisać".😘
UsuńJak miło zobaczyć kwiaty :) ja też w fazie eksperymentalnej :) pozdrawiam :
OdpowiedzUsuńManiu lubię grudniu ,w te szare dni dają dużo radości .
OdpowiedzUsuńMiało być grudniu .
OdpowiedzUsuńGrudniki
OdpowiedzUsuńBardzo lubię grudniki, ale jakoś do mojego domu nie zawitały. Chyba trzeba to nadrobić 😉
OdpowiedzUsuńTu, na telefonie blog wygląda inaczej niż na komputerze . Gubię się na razie
OdpowiedzUsuńUleczka44 - lubię grudniki, zawsze je mam w domu ale też mizerowate. Nie umiem sprawić by obficie kwitły. Ale i tak się cieszę jak zakwitną
OdpowiedzUsuń