https://www.facebook.com/reel/1535618750827705
Moje głowne hobby to szybkowanie i czytanie. Kiedyś jeszcze były to robótki ręczne, teraz rączki już nie takie i nie dają rady.
"Szybka" to ekran telewizora albo komputera - takie wyjaśnienie dla tych, którzy nie znają mnie z wpisów na portalu, który "pamiętnikarzy" pozbawił możliwości pamiętnikowania. Wymyślił je dawno temu mój ojciec, jak "nastały telewizory".
W szybkach oglądam seriale , filmy, gram w jakieś tam mało skomplikowane gry typu układanki, pasjanse, mahjong, czy puzzle, czytam też ebooki, bo papierowych nie ma mi kto dostarczać.
Ostatnio też namiętnie oglądam samoloty odlatujące i startujące na trudnych lotniskach z krótkim pasem. wiem, że to symulacje, ale i tak dreszczyk emocji miewam.
Teraz doszło mi oglądanie rolek, a konkretnie filmików z różnych koncertów , które się odbywają na lotniskach, w supermarketach czy na ulicy. Przeważnie jest to fortepian, pianino, wiolonczela i skrzypce. No i klarnet. Dołączają do grającego ludzie z różnymi instrumentami, czasem ktoś śpiewa.
Jak oni grają i śpiewają!!!!
Wysłuchałam różnych czardaszów, arii, Vivaldiego, piosenek zespołu Quinn i wielu innych. Utwory znane i lubiane. Przy niektórych płakałam rzewnymi łzami.
Oglądam też rolki z chłopcem Tommy'm i jego psem Tuffy'm. Pies to wielki dog , pod którego brzuchem Tommy swobodnie się mieści. Chłopiec z zapałem uczy psa różnych rzeczy. Można się pośmiać i wzruszyć.
No i karate. Oglądam walki kumite i pokazy kata. Usiłuję zrozumieć na czym ten sport polega i nawet mi się częściowo udaje.
No i czekam na ferie. Najpierw wnuczka ma brać udział w turnieju karate w Londynie, potem syn i wnuczęta z UK mają przylecieć na tydzień feriowania w Polsce. Może śnieg doleży , żeby można było zorganizować jakieś zimowe rozrywki typu kulig czy narty.
I tym optymistycznym akcentem kończę moje dzisiejsze dyrdymałki.
Do następnego......................
Tez lubię szybowanie - praktykuję każdego wieczora do poduszki. U mnie najczęściej lecą filmy dokumentalne, czasem włączam sobie też kamerę live i podglądam jakieś zwierzęta typu żubry w zagrodzie :P możesz wierzyć lub nie, ale ja czekam również na przyjazd Twoich angielskich - nie pytaj dlaczego, bo nie potrafię tego logicznie wyjaśnić :)
OdpowiedzUsuńPolubiłabyś ich na żywo. Są sympatyczni i kontaktowi!
OdpowiedzUsuńPodobno najtrudniejszy pas jest na Maderze, ale wole o tym nie myslec bo moze sie kiedys wybiore... a wyobraznie mam bujna- pare miesiecy temu obejrzalam Heweliusza i juz mi sie tonacy prom pare razy snil, pocieszajace ze zaliczylam prom w wakacje i na razie nie planuje.
OdpowiedzUsuńZycze ci z calego serca zeby sniego dolezal, to wielka radosc dla dzieci... no i rzadkosc na zahodzie. My ruszamy jutro w gory , ale ma byc tam cieplej niz u nas , wiec pewnie swoja dawke sniegu na ten roku juz dostalam:) obecnie mamy lodowisko na ulicach, darmowe ... sztuka odsniezania zapomniana, sola nie sypia bo ekologia a zwirem z opoznieniem...
Udanego pobytu!😍
UsuńJa dużo szybkuję, ale tylko na laptopie baź smartfonie. W zeszłym roku zepsuł mi się telewizor i tak dotąd stoi. Przyzwyczaiłam sie do tej ciszy i nawet rzadko włączam Netflix aby obejrzeć jakiś film.
OdpowiedzUsuńParę tasiemców netfixowych zaliczyłam, mogę polecić Homeland i Bestia we mnie .😍
UsuńDawno mnie tu nie było, szkoda, że na Lekkiej nie piszesz, tam mi jakoś bardziej pasuje bywać. No i pisać zaczęłam. Oby angielskie załapały się na śnieg!
OdpowiedzUsuńBywam na Lekkiej, ale mało piszę. Tutaj zresztą też.😘
OdpowiedzUsuńJa generalnie ogródkuję, a wtedy, kiedy nie mogę tego robić, czekam na ogródkowanie 😉😍Pozdrawiam, Maniu
OdpowiedzUsuńJeszcze trochę tego czekania masz przed sobą, ale szybko zleci.😍
OdpowiedzUsuń