Obserwatorzy

czwartek, 18 grudnia 2025

Choinka......................

 Ubierać, nie ubierać........................

Nie chce nam się. 

Wnuki  duże, Zuzia wpadnie może na jeden dzień tuż po powrocie z tropików. Choinką już się nie ekscytuje. Inne plewy ma w głowie. Rodzice postanowili, że świat nie obchodzą. Tyrają ciężko przez cały rok, potem lecą gdzieś w tropiki na zasłużony relaks i odpoczynek.

"Angielskie" swoją choinkę ubrały już 1 grudnia.

My z mężem co roku mamy ten problem, odkąd dzieci wyfrunęły z domu. Rzadko razem z nimi  świętujemy a jak już, to wtedy ubieramy to drzewko, stroimy chatę itd. 

Choinkę mamy sztuczną, trochę już naruszoną zębem czasu, ozdoby i bombki raczej w stylu vintage (niektóre jeszcze pamiętają moje dzieciństwo, czyli mają dobre ponad pół wieku). Można by  było wyciąć jakąś żywą z ogródka, ale niszczyć drzewko na kilka dni?

Pewnie zostaniemy przy stroiku. Tylko ja nie mam drygu do robienia ozdób. Ale jakąś gałąź może uda mi się jako tako ozdobić. Stroiki zawsze miałam od szkolnych dzieci. Różne, czasem koślawe, czasem piękne, ale dawane z sercem, to i cieszyły oko.

No nie wiem, "się zobaczy". 

Mąż zakupił cukierki na choinkę, połowę już zjadł, stwierdził, że z miseczki są równie dobre, co zerwane z drzewka. Jak się zdecydujemy na drzewko, to najwyżej się jeszcze dokupi.

O magii świąt i o tym, dlaczego jej nie czuję może napiszę innym razem.


6 komentarzy:

  1. Maniu, to nie choinka sprawia, że mamy w domu świąteczny klimat. Ważni są ludzie. Nawet jeśli nie będzie stroika czy światełek, liczy się ognisko domowe. Zjedzcie cukierki, niech Wam na zdrowie wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też jakoś nie mam weny na choinkę. Ale wiem, że jak będzie, to będzie cieszyć. Chociaż magicznie jest tylko z dziećmi

    OdpowiedzUsuń
  3. My z Ogonami też bez drzewka. Ba! Nawet bez stroika. Bez cukierków nawet! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli choinka czy stroik cie ucieszy to warto, jeśli to tylko "trzeba bo swieta"- to nie ma co sobie głowy zawracać... osobiście myślę że warto,bo bardzo mnie cieszy rozświetlone drzewko o poranku czy wieczorem, ale mój brat np nie znosi ubierania choinki(autentycznie, to aż śmieszne u dorosłego faceta)- I właśnie nerwowe i przymusowe ubierania z dzieciństwa są za to odpowiedzialne... wiec najważniejsze- robic wg swoich potrzeb;)
    A wieniec można ozdobić minimalnie i twierdzić że to au naturę i minimalizm, bardzo na topie;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozkminy choinkowe już znam z pamiętnika 😊

    OdpowiedzUsuń